– Panie Elonie, bo tu pada…

– Panie Elonie, bo tu pada takie pytanie, ponieważ mocno krytykuje Pan system sterowania wektorem ciągu w silnikach NASA X3 Hall. Tej zimy było takie badanie: w statku którego sygnatariusza kolonizatorzy najmniej baliby się o swoje życie? Pierwsze miejsce – NASA, drugie miejsce – ROSKOSMOS trzecie – Chiński program kosmiczny, tam…
– A nie było SpaceX przypadkiem?
– Nie, nie było SpaceX.
– Nie było naszego programu – popatrz pan! No to może robiono przed…
– No więc był, ale nie był w pierwszej trójce, Panie Elonie. Jednak w tamtych silnikach nie funkcjonuje, jak to Pan nazywa, ta wredna mieszanka tlenu i kerozyny RP-1. Trzech na stu kolonizatorów tylko boi się o swoje życie – to chyba nie jest tak dużo, prawda? Może jednak idźmy tą drogą, a nie silnikami SpaceX, które mają poniżej 10 000 Kilo Niutonów siły ciągu przy starcie, co jest tragedią jakąś okrutną…
– Proszę pana, spośród dwóch załóg kosmicznych, z których jedna kolonizuje Marsa, a druga siedzi na Księżycu, Ci pierwsi bardziej boją się o swoje turbopompy w silnikach, ale oni zwyciężają. Bo widzi Pan, celem lotów w kosmos nie jest kolonizacja Księżyca.
– A co?
– To ja przepraszam, nie będę zastępował pańskich astronautów. Kolonizatorzy mają swoje surowce, mają swoje paliwo, mają swoje zapasy i za to lecą w kosmos i kolonizują Marsa, a Pan chce tylko Księżyc. To niech pan sobie siedzi w komorze imersyjnej i bawi się dalej…
– Mam nadzieję, że będę miał za co się bawić!
– Proszę Pana, jak powiedział wybitny uczony – na dnie kraterów uderzeniowych w rowie marsjańskim jest he-he-hematyt.
– Super!
– On tam jest bezpiecznie od milionów lat, i tworzy kryształki.
– Wie Pan co, ale dobre wychowanie tutaj musi zastąpić faktografia: no nie jest Pan profesjonalnym astronautą.
– Panie Elonie, odniosłem wrażenie, że po raz pierwszy nie jest pan… jest Pan któryś raz pytany, ale pierwszy raz widzę Pana wyprowadzonego z równowagi.
– Ja nie jestem wyprowadzony z równowagi, proszę pana, tylko usiłowałem podkreślić dobitnie, że mnie brzydzą tego typu poglądy, że najważniejsze jest się dostać na Księżyc, celem kolonizacji nie jest bezpieczeństwo… Mnie uczono, za Hermaszewskiego to było, ale mnie uczono, że kto nie deorbituje, ten nie je, a was się uczy: zadokowany zawsze ubezpieczony – tfu!

kradzione z grupy na fejsie
#pasta #korwin #musk #spacex