OPÓŹNIENIA,…

OPÓŹNIENIA, OPÓŹNIENIA

Opóźnienia, opóźnienia

Dziś o tym dlaczego SpaceX i Boeing nadal nie latają do ISS. Pojawił się ciekawy artykuł na SpaceNews który wylicza problemy jakie mają firmy.

SpaceX nadal nie ma w pełni rozwiązanego problemu z COPV – firma nadal pracuje nad znalezieniem przyczyny eksplozji i zapewnienia że się ona nie powtórzy w czasie tankowania rakiety z astronautami na szczycie. Drugim problemem są spadochrony – w czasie testów a także w czasie lotów obecnego, bezzałogowego Dragona były anomalie które bardzo niepokoją NASA. Anomalie te muszą zostać wytłumaczone i zlikwidowane zanim kapsułą polecą astronauci.

Boeing też ma poważne problemy. Po pierwsze awaria systemu ratowania kapsuły nadal nie jest wyjaśniona – wydaje się że powodem był rezonans rur ale dlaczego tego jeszcze nie wiadomo, choć Boeing uważa ze mała zmiana w prowadzeniu rur wystarczy do jego usunięcia. Drugi problem z jakim boryka się firma to niewyjaśnione awarie pirotechnicznego systemu separacji modułu serwisowego – same separacje się udały ale tylko dzięki zdublowaniu ładunków wybuchowych. Boeing musi znaleźć i usunąć przyczynę dla której niektóre z ładunków nie eksplodowały. Boeing ma także poważne problemy ze spadochronami i powodują one poważne opóźnienia jako że nie jest znana ich przyczyna i cały program testów jest wstrzymany.

Czyli mówiąc inaczej – może się okazać że o ile bezzałogowe loty nastąpią w styczniu (SpaceX) i Marcu (Boeing), o tyle loty załogowe mogą się przesunąć. Moim zdaniem szanse na załogowy lot w 2019 są niewielkie dla SpaceX i zerowe dla Boeinga. Ale mogę się mylić – wg. NASA Boeing jest znacznie dalej w programie testów i zostało mu tylko 15% testów do wykonania – szanse na znalezienie czegoś poważnego są niewielkie. Podczas gdy SpaceX ma do wykonania znacząco więcej testów i istnieje większe prawdopodobieństwo że znajdą coś poważnego co spowoduje dodatkowe opóźnienia. Poza tym problemy z jakimi boryka się SpaceX wydają się znacznie bardziej poważne od tych Boeinga – problem z COPV ciągnie się już kilka lat i nadal nie widać rozwiązania. Dla przypomnienia – wg. SpaceX eksplozja COPV nastąpiła w wyniku reakcji włókien węglowych które owijają butlę z super-schłodzonym ciekłym tlenem. Jej przyczyną było powstanie „kieszonki” pomiędzy aluminiową butlą i nawiniętymi włóknami. W tą kieszonkę wlał się ciekły tlen a następnie albo w jakiś tajemniczy sposób nie był w stanie się z niej wylać albo pod wpływem ciśnienia i temperatury Helu który pompowano do butli zamienił się w stały tlen który ściskany pomiędzy aluminium i włóknami w końcu rozpoczął wybuchową reakcję spalania włókien węglowych. To spowodowało rozerwanie butli i eksplozję rakiety. SpaceX dla NASA chciał osiągnąć dwa rozwiązania tego problemu – po pierwsze opanować technologie butli COPV w których nie pojawiają się takie kieszonki a po drugie opracować sposób tankowania który zabezpiecza przed pojawieniem się temperatur mogących spowodować powstanie stałego tlenu. Podejrzewam że obecnie problem nie leży w zmianach konstrukcyjnych a jedynie w wykonaniu odpowiedniej ilości testów w różnych warunkach by mieć pewność że eksplozja się nie powtórzy. Choć biorąc pod uwagę ten artykuł, można przypuszczać że wersja butli którą uważano za końcową oblała testy i SpaceX musiał dokonać dodatkowych zmian które są obecnie certyfikowane.

Tak naprawdę bardziej niepokojący jest problem ze spadochronami – jest on znany od jakiegoś czasu ale wyraźnie widać frustrację NASA. Ciekawe że problem jest uniwersalny – zarówno SpaceX jak i Boieing mają go, co ciekawe testy spadochronów Oriona też nie były tak pomyślne jak by to chciała NASA. W tym świetle zarzucony przez SpaceX plan awaryjnego lądowania kapsuł na silnikach wydaje się sporym niedopatrzeniem – obecnie spadochrony są krytyczne dla bezpieczeństwa astronautów – jakaś ich awaria gwarantuje utratę załogi. Dragona miał szansę zmienić to i dać astronautom możliwość bezpiecznego lądowania nawet gdyby spadochrony nie zadziałały.

Patrząc na cały bałagan związany z certyfikacją nie dziwie się planom Muska budowy BFR – rakiety która będzie lądowała bez pomocy spadochronów. Spadochrony są wyjątkowo niewdzięczną częścią pojazdu kosmicznego – działają tylko na ziemi, nie da się ich szybko poskładać po locie, nie da się ich przetestować przed lotem – jedyne co można to trzymać kciuki żeby zadziałały. Do tego stanowią one sporą i nieprzydatną w czasie większości lotu masę + zajmują dużą objętość.

#spacex #boeing #nasa #florydziak #kosmos #kosmicznapropaganda #eksploracjakomosu #ciekawostki