Jako że moderacja postanowiła…

Jako że moderacja postanowiła usunąć mój wpis, prawdopodobnie za użyte bezoosobowo słowo „atencyjna dz*ka” (do dzisiaj nie mam odpowiedzi na odwołanie), pozwolę sobie napisać mój wpis jeszcze raz.

W jaskini w Tajlandii zamknięci zostali chłopcy, cały świat skupia się na akcji ratunkowej. Na twitterze Elon Musk pytany jest czy może im pomóc, również przez osoby zaangażowane w akcje. Deklaruje swoje zainteresowanie, prosi o informacje i rozpoczyna burzę mózgów na twitterze.

Uzyskuje łączność bezpośrednio z jednym z koordynatorów akcji, z którym konsultuje rozmiary i najbardziej potrzebne rozwiązania. W chwili kontaktu NIE MA czegoś takiego jak „najbezpieczniejszy pomysł”. W grę wchodzi zalanie jaskiń i potrzeba wręcz rzucenia się na pomoc i praktycznie pewną śmierć kilku chłopców. Pojawiają się problemy z powietrzem czy wycieńczeniem chłopców. Czas trwania akcji szacuje się na tygodnie lub nawet miesiące. Zwraca się uwagę na bardo trudną sytuację, a nurkowie mówią jak trudno sterować małym dzieckiem pod wodą podczas godzinnego nurkowania – jest ryzyko paniki, histerii i wyrywania się ratownikom.

Musk angażuje się emocjonalnie – nic w tym dziwnego – ci chłopcy są w wieku jego synów. Sam stracił syna krótko po porodzie, więc wie jakim ciosem jest śmierć dziecka. Angażuje się finansowo, angażuje swoich inżynierów, pieniądze i zasoby swoich firm. W 3 dni powstają dwie wersje sprzętu ratowniczego – metalowa i materiałowa. Istnieje też prawdopodobnie materiałowy prototyp do przetestowania przejścia. Wszystko to przy wsparciu koordynatorów akcji którzy zachęcają go do kontynuowania prac (co potwierdził pokazując mailem). Inżynier z Tajlandii potwierdza, że jego rząd jego też prosił o zbudowanie podobnej „łodzi podwodnej”, ale kiedy oni zaczeli prace nad szkicami, Musk miał już gotowe rozwiązanie.

W drodze na podpisanie umowy w Chinach na GigaFactory #3 sam leci do Tajlandii zabierając ze sobą systemy ratunkowe. W międzyczasie dzięki zupełnie niespodziewanemu spadkowi wody, chłopcy są wyprowadzani z jaskiń. W najtrudniejszym fragmencie woda opadła i pozwoliła wyjść suchą nogą. Wcześniej ta część była w całości zalana. To tylko dzięki temu wyprowadzenie chłopców trwa 3-4h, a nie 12h jak jeszcze pół dnia wcześniej informowały media.

Musk pisze na twitterze, że ratownicy i nurkowie to bohaterowie. Że wykonali fantastyczną robotę. Że zostawi sprzęt na miejscu, bo może się kiedyś przydać. Leci dalej załatwiać interesy.

Zaczyna się nagonka na Muska, że robił tam sobie „PR”. Dzień wcześniej na bazie fałszywych newsów o finansowaniu Republikanów, Musk czyta na twitterze zalew hejtu, że jest faszystą. Amerykański dziennikarz codziennie pisze hejterskie tweety oznaczając w nich Muska. Pewnego dnia cytuje angielskiego nurka, który znalazł chłopców (później został wyproszony i nie był członkiem zespołu ratunkowego, ani nie brał udziału w akcji), że Musk robił sobie PR, a swój okręcik – owoc kilku nieprzespanych nocy kilkunastu inżynierów SpaceX – może sobie wsadzić w dupę.

No tak. Zupełnie nie wiem czemu Muskowi puściły nerwy i napisał idiotycznego tweeta.

#elonmusk #spacex #tesla